BeGlossy HAPPY BIRTHDAY.Post ten przeczytasz w ok. 4 minut(y)

Marka BeGlosssy obchodzi swoje 10 urodziny i z tej okazji przygotowała dla swoich fanów wyjątkowe pudełeczka. Szata graficzna BeGlossy zawsze jest przepiękna, ale tym razem to istna petarda. Jeśli chcecie dowiedzieć się co znalazło się w środku pudełka, zapraszam do mojego wpisu.

Emulsja do rąk RITUALS THE OF KARMA

Luksusowa formuła – zawierająca ponad 95 % składników pochodzenia naturalnego. została specjalnie opracowana, aby koić i zmiękczać skórę dłoni. Wzbogacona pięknym aromatem lotosu i białej herbaty emulsja szybko wchłania się w skórę.

Kosmetyki marki Rituals uwielbiam od dawna głównie za ich piękny wygląd i cudowny zapach. Bardzo ucieszyłam się kiedy w pudełku znalazłam emulsję do rąk RITUALS THE OF KARMA bo wiedziałam, że będzie to produkt, który również szybko pokocham. Emulsja znajduje się w pięknej zielonej tubce o pojemności 70 ml. Ma delikatną, kremową konsystencję. Zapach jej jest obłędny. Dłonie po aplikacji tej emulsji są fajnie nawilżone i pięknie pachną, zapach utrzymuje się naprawdę przez długi czas.

Nawilżająca pomadka do ust BELL MYSTICAL FOREST SWEET SPELL LIPSTICK

Pomadka zostawia na ustach efekt wygładzenia i dogłębnego nawilżenia. Dzięki temu, że posiada lekką, kremową konsystencję usta nie sklejają się, a ich trwała formuła zapewnia elegancki wygląd i piękny kolor przez wiele godzin. W kolekcji pomadek Bell znajdziemy trzy podstawowe odcienie: brudny róż, ciepły brąz oraz nude.

 

Pomadki Bell umieszczone zostały w wykręcanej kredce, dzięki czemu nie musimy korzystać z temperówki. Ich konsystencja jest kremowa, a zapach delikatny, bardzo przyjemny. Aplikacja jest bardzo prosta. Nie jest to pomadka zastygająca, przez co podczas jedzenia znika z ust. Jej trwałość jest średnia, ale fajnie nosi się ją na ustach. Wykończenie jest aksamitne. Usta po pomadce BELL MYSTICAL FOREST SWEET SPELL LIPSTICK są dobrze nawilżone.

Krem cera sucha i wrażliwa BIELENDA VEGE SKIN DIET

Linia VEGE SKIN DIET to wsparcie w zapewnieniu skórze pielęgnacji w pełni wykorzystującej naturalne moce tkwiące w wyciągach, ekstraktach i olejach pozyskiwanych z warzyw. Pozwól tym troskliwie dobranym składnikom zadbać o Twoją skórę – oddaj się w ręce natury i poznaj siłę warzyw!

Byłam bardzo ciekawa tego produktu. Już na wstępie zachwycił mnie jego skład. Znajdziemy w nim głównie składniki pochodzenia naturalnego. Zapach kremu jest dość wyczuwalny, warzywny, ale jest niesamowicie przyjemny. Konsystencja kremu jest lekka, dzięki czemu szybko się wchłania. Producent obiecuje, że jest to produkt nawilżający i z tym się zgadzam w 100%. Moja skóra jest po tym kremie dobrze nawilżona i wygładzona. Stosuję go rano i wieczorem, wieczorem nakładam na skórę większą ilość przez co rano skóra jest w świetnej formie. Krem Bielenda Vege Skin Diet doskonale nadaje się pod makijaż.

Maska – peeling gommage ze srebrem dermo face sebio max efekt Tołpa

Zastygająca maska w formie peelingu gommage, bez drobinek. Głęboko oczyszcza dzięki kwasowi fitowemu i specjalnej metodzie usuwania. Wystarczy po zastygnięciu zetrzeć ją ze skóry, aby natychmiast złuszczyć zrogowaciały naskórek i oczyścić pory.  Mikrocząsteczki srebra eliminują niekorzystne bakterie. Uporczywe i nawracające niedoskonałości: grudki, krostki i zaskórniki zostają zredukowane. Przebarwienia są rozjaśnione. Skóra pozostaje gładka, matowa, a pory zwężone.

Maseczka dermo face sebio max efekt dostępna jest w dwóch wersjach, w jednorazowej saszetce lub jako produkt pełno wymiarowy w tubce. W składzie tej maseczki znaleźć można głównie: borowinę Tołpa, mikrosrebro, kompleks kwasu kaprylowego z glicyną i ekstraktem z cynamonowca, kwas fitowy i pantenol. Konsystencja maseczki jest rzadka, ale podczas aplikacji nie spływa ze skóry czego się bałam trochę. Zapach jest nieco chemiczny, ale na szczęście bardzo delikatny i nie drażnił mnie. Producent zaleca, aby maseczkę na skórze trzymać 15 min, a następnie kiedy zastygnie całkowicie zetrzeć ją ze skóry. Niestety po tym czasie maseczka nie była jeszcze zastygnięta, musiałam ją trzymać nieco dłużej. Ale efekt końcowy wynagrodził mi ten czas. Skóra wygląda po tej maseczce promiennie i zdrowo. Jest dokładnie oczyszczona, a pory zwężone.

Rozświetlający złocisty krem do twarzy i ciała Lirene Coconut Shine

Rozświetlający krem o wegańskiej formule zawierającej 90% składników pochodzenia naturalnego idealnie podkreśla opaleniznę. Mineralne pigmenty odbijają światło i nadają skórze promiennego blasku. Krem wyrównuje koloryt, wygładza oraz kamufluje niedoskonałości. Bogata formuła zapobiega utracie wody z naskórka, przenika w głębsze warstwy skóry zapewniając głębsze nawilżenie.

Ten produkt poznałam już w poprzednie wakacje i od tej pory jest to mój must have jeśli chodzi o wakacyjną kosmetyczkę. Produkt idealny na wyjazdy wakacyjne. Pięknie pachnie, dzięki malutkim drobinkom wspaniale podkreśla opaleniznę. Efekt jest zjawiskowy, ale co najważniejsze naturalny. Dodatkowo skóra jest po tym balsamie nawilżona i pięknie pachnie kokosem.

 

 

Dodaj komentarz